
Mazurskie Targi Sportów Wodnych w stanicy Stranda nad jeziorem Kisajno zyskały opinię jednej z najważniejszych imprez żeglarskich w Polsce. Jej 3. edycja była rekordowa, gdyż zgromadziła 86 wystawców, w tym jednego z Litwy, którzy zaprezentowali 95 łodzi. Wśród zwiedzających byli goście z Rosji, Niemiec, Litwy, Czech, Estonii i Skandynawii. Na targach przyznano kilka nagród, stały się one także okazją do promocji nowego systemu szkolenia żeglarzy.
Tegoroczna impreza organizowana tradycyjnie pod patronatem Andrzeja Sierońskiego, wójta gminy Giżycko, rozrosła się już do trzech dni. To dzięki niej przedstawiciele mazurskich firm czarterowych zainteresowani najnowszymi propozycjami stoczni jachtowych nie muszą teraz jeździć na targi do Warszawy czy Poznania, gdyż wszystko obejrzą u siebie. Spośród nowości uwagę zwracały jachty żaglowe Comet 26 i produkowany na naszym terenie Mellody 30 oraz prapremiera, Laguna 30 zaprojektowana przez Wojciecha Spisaka. Wiele osób skorzystało z możliwości przepłynięcia się tegoroczną nowością w klasie tzw. houseboatów (spacerowych jachtów motorowych), którą był Haber 20 mini Reporter. Jedna z firm (Sail-Info) pokazała skuteczność własnych środków do czyszczenia kadłubów, z kolei Delphia Yachts tradycyjnie przywiozła w ramach posezonowego czyszczenia magazynów osprzęt w atrakcyjnych cenach (nawet 1/5 wartości). Takiej okazji nie mogli przegapić nawet mieszkańcy Polski zachodniej bądź południowej. Imprezę otworzyła Ewa Raczkowska, przewodnicząca Rady Gminy, po czym o aktualnej sytuacji dotyczącej powstania nowego szlaku żeglownego łączącego jezioro Niegocin ze Śniardwami z pominięciem kanałów mówili członkowie powstałej w ubiegłym roku fundacji Pętla Mazurska.
W trakcie targów przyznano łącznie sześć nagród w następujących kategoriach:
– premiera 2010 – dla firmy Mellody Yachts za jacht MELLODY 30,
– jacht żaglowy 2010 – nagroda główna dla firmy Sedna Yachts za jacht SEDNA 30,
– houseboat 2010 – nagroda główna dla firmy Yacht Service za jacht motorowy HABER 20 mini REPORTER,
– jacht czarterowy 2010 – nagroda główna dla firmy Northman za jacht MAXUS 28,
– Nagroda Publiczności w kategorii jacht żaglowy 2010 – dla firmy Mellody Yachts za jacht MELLODY 30,
– Nagroda Publiczności w kategorii jacht motorowy 2010 – dla firmy Pegazus z Augustowa za ESCAPADE 600.
Ostatni z nagrodzonych jachtów, przeznaczony dla sześciu osób, jest wyposażony praktycznie we wszystko, czego współczesnemu żeglarzowi potrzeba (kino domowe, lodówka, chemiczna toaleta, prysznic). Z silnikiem 150 KM może popłynąć z prędkością do 90 km/h, ma zbiornik wody pitnej o objętości 100 litrów.
– Ciekawostką są materace słoneczne na dachu, który można złożyć w zaledwie dwie minuty – przyznaje właściciel stoczni Jarosław Żywalewski. – Wygodna i przestronna kabina jest wyposażona w wysuwane łóżko.
Najdroższym jachtem był ponad 11-metrowy, motorowy Nautiner 38 Classic za bagatela 427 tys. zł, produkowany w miejscowej stoczni Nautiner Yachts. Ogrzewana jest w nim kabina i sterówka, w trzech sypialniach może rozlokować się wygodnie sześć osób, ma chłodziarkę z zamrażalnikiem, telewizor i DVD, 200-litrowy zbiornik wody, moc silnika oscyluje od 40 do 150 KM.
– To prawdziwy dom na wodzie, interesująca propozycja dla ludzi z doświadczeniem, którzy cenią sobie wygodę – podkreśla Marcin Bank, członek zarządu Nautiner Yachts. – Zrobiliśmy go dzięki funduszom pozyskanym z programu „Innowacyjna Gospodarka”. Sprzedaliśmy na razie trzy sztuki, ale wkrótce jedziemy pokazać jego wersję morską do Holandii, Niemiec i Wielkiej Brytanii.
Na targach spotkaliśmy małżeństwo z Grudziądza Aleksandrę i Marka Maćkiewiczów, którzy żeglują od ponad 30 lat. Aktualnie mają na Mazurach działkę, a zaczynali w latach 80-tych od własnego Fafika, dysponowali również prawie nową Kariną, z którą rozstawali się z wielkim żalem.
– W lipcu kupiliśmy Solinę 27, a tutaj przyjechaliśmy popatrzeć na ceny, żeby stwierdzić, czy była to dla nas okazja – powiedzieli nam. – Żeglarstwo wciąga jak narkotyk, przykładem jest moja żona, która bardzo szybko łyknęła tego bakcyla – dodał pan Marek.
Organizatorami imprezy była stanica wodna Stranda oraz portal internetowy mazury.info.pl. Jej właściciel Zbigniew Jatkowski przyznaje, że o popularności targów zadecydował fakt, że w swojej bazie zgromadził ponad 8 tysięcy adresów z branży żeglarskiej i to, że można tutaj – w odróżnieniu od innych imprez tego typu – przetestować jacht przed podjęciem swej decyzji o podpisaniu umowy na jego kupno. Prócz jachtów w porcie nad Kisajnem pojawiły się kajaki oraz rowery wodne jako odpowiedź na zainteresowanie nimi właścicieli hoteli i pensjonatów.
– Targi robimy także pod kątem osób, które chcą kupić jacht poczarterowy za niewygórowaną cenę od 30 tys. zł wzwyż – twierdzi Zbigniew Jatkowski. – Firmy czarterowe interesuje prócz ceny długość i wyposażenie jednostki. Cieszę się, że mieliśmy nadzwyczajną frekwencję, tym bardziej, że przedstawiliśmy tu dostosowany do obecnych wymogów nowy system szkolenia Federacji Szkół Żeglarskich ISSA obejmujący manewry na silniku, czego brak w programie Polskiego Związku Żeglarskiego. Tekst i foto: Waldemar Albowicz