Kożuchy. Babcie, dziadkowie i rodzice – najważniejsi w życiu dzieci

By Waldemar Albowicz - Posted on 10 February 2012

Kożuchy. Babcie, dziadkowie i rodzice – najważniejsi w życiu dzieci

Już po raz ósmy w miejscowej świetlicy wiejskiej odbyło się spotkanie babć oraz dziadków z okazji ich święta. Choć przygotowano im słodki poczęstunek, niektóre babcie zabrały ze sobą upieczone z tej okazji ciasta. Dzieci bardzo chętnie recytowały wiersze, w formie kabaretu wystawiły przedstawienie o Kopciuszku, za co otrzymały gromkie brawa, śpiewały również piosenki. Po nich pałeczkę przejęły adresatki imprezy wspólnie przypominając znane z ich młodości melodie.

 

Później wymieniały się myślami i poglądami wspominając znajomych i sąsiadów, których nie mogły już gościć przy stole. W tak fantastycznej i miłej atmosferze czas minął błyskawicznie.
– Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za tę świetlicę, gdzie możemy się spotkać z okazji różnych uroczystości i gdzie nasze wnuki mogą spędzać swój wolny czas rozwijając się artystycznie – podkreśliła Krystyna Jachimowicz. – Dziękujemy też za piękną organizację naszego święta przez panią świetlicową. Tak wspaniały dzień zdarza się tylko raz w roku.
Spotkanie było tak miłe i przyjemne, że czuliśmy się jak jedna, wielka rodzina – zaznaczyła Janina Langowska. – Obecność znajomych przy stole to takie radosne uczucie.
Dzięki zaradności i zdolnościom świetlicowej nasze wnuki rozwijają własne umiejętności w śpiewie, recytacji wierszy i talencie artystycznym – dodała Danuta Opacka.
Pod koniec spotkania dzieci pod przewodnictwem swej starszej koleżanki Kariny Jankowskiej odczytały napisane w mgnieniu oka podziękowania skierowane do świetlicowej Beaty Mróz oraz wspomagających ją pań Joanny i Ani.
Dziękujemy naszym kochanym babciom i dziadkom za przybycie – mówiły dzieci. – Przede wszystkim słowa podziękowania należą się jednak pani Beatce, która przygotowała wespół z nami występy i przedstawienia. Udało się to jej doskonale, chociaż wytrzymać z nami nie jest łatwo, o czym sami świetnie wiemy. Jesteśmy również pełni uznania paniom Asi i Ani, które pomogły nam w opracowaniu wielu piosenek.
Dziecięce podziękowania sprawiły mi wielką radość – przyznała uśmiechnięta Beata Mróz. – Nie spodziewałam się, że aż tak docenią moją pracę. To wynagradza te trudne chwile, które pojawiają się podczas zajęć z nimi.
Jak co roku babcie i dziadkowie otrzymali samodzielnie wykonane przez swoje wnuki piękne kwiaty. W ten skromny sposób dzieci mogą obdarować najważniejsze prócz swoich rodziców osoby w ich życiu.
                                                                                    Opr. Waldemar Albowicz, foto: archiwum Beaty Mróz