

Mnóstwo atrakcji czekało w trakcie ferii zimowych na uczestników zajęć w Parku Wodnym, w Gminnym Ośrodku Kultury i Rekreacji, na sztucznym lodowisku i w świetlicach wiejskich. Odbywały się warsztaty twórczego myślenia, happeningi plastyczne i teatralne, było ognisko w terenie, dyskoteki i choinki karnawałowe, uczono się rozpoznawać gatunki ptaków, grano w bilarda oraz tenisa stołowego. Podsumowaniem ferii był wyjazd do multikina na film w 3D „Piękna i bestia”.
UPAŁTY
Interesujący program miało zimowisko w świetlicy wiejskiej w Upałtach. Dzieci brały udział w zajęciach z elementami tzw. porannego kręgu, polegających na ich codziennym przywitaniu piosenką, smakiem, kolorem oraz zapachem zimy. Nie zabrakło również gier i zabaw ruchowych, ogniska z kiełbaskami, spotkania z udziałem św. Mikołaja i zajęć plastycznych. Atrakcje te to zasługa Magdaleny Tomaszewskiej i Anny Zawadki z Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Giżycku, którym dziękujemy za pomoc w organizacji oraz prowadzeniu zimowiska i zakup pomocy i materiałów do zajęć. Jesteśmy też bardzo wdzięczni sponsorom: radnemu Mironowi Misztukowi i sołtysowi wsi Upałty Dorocie Harasimowicz. Dziękujemy ponadto rodzicom za pomoc w przygotowaniu paczek i poczęstunku dla dzieci.
Uczestnicy zimowiska w Upałtach, foto: archiwum Doroty Harasimowicz
UPAŁTY MAŁE
W Upałtach Małych podczas ferii zimowych grupa młodzieży realizowała projekt pod nazwą „Pożyteczne ferie 2012 – moja miejscowość w Internecie”. Z dużym zaangażowaniem i w różny sposób szukaliśmy informacji o historii naszej wsi, jednak ich zdobycie nie było zbyt łatwe. Przeprowadziliśmy wiele rozmów z mieszkańcami, udaliśmy się również na wywiad z dyrektorem spółki „Upałty-Rol” Jackiem Rawłuszko, który przedstawił nam dane o strukturze zakładu, areale i uprawowym sprzęcie. Na podstawie uzyskanych informacji mogliśmy wreszcie sporządzić notatki o architekturze wsi. W oparciu o kronikę świetlicy przygotowaliśmy dane do zakładki ATRAKCJE, a gromadzone przez nas od wielu lat zdjęcia z organizowanych w Upałtach Małych różnych imprez wykorzystaliśmy w zakładce GALERIA. Zgodnie stwierdziliśmy, iż warto cenić i cieszyć się z tego, co mamy. Teraz wiemy, że ferie w miejscu zamieszkania także mogą być ciekawe, uczą bowiem pożytecznego spędzania czasu wolnego oraz współpracy w kolektywie.
Jednak nie tylko ten projekt wypełnił ferie zimowe we wsi. Codziennie w naszej świetlicy witaliśmy się i żegnaliśmy ułożonymi samodzielnie piosenkami z nawiązującą do Upałt choreografią. Najmłodsi uczestniczyli w plastycznej rywalizacji ,,Nasza wieś w oczach dziecka". Zrobiliśmy makietę wsi, graliśmy w gry planszowe, kalambury oraz zgadywanki. Zorganizowaliśmy turniej ,,1 z 10” pod hasłem „Znamy swoją miejscowość”. Odbyły się też zawody w bilarda oraz turniej tenisa stołowego o puchar sołtysa Upałt Małych. Byliśmy na wycieczce w Parku Wodnym „Tropikana” w Mikołajkach, ponadto w Okrągłym wzięliśmy udział w „Mazurskim Safari”. Wiele radości sprawiły zajęcia w rytmie rock and rolla, a także warsztaty fotograficzne prowadzone przez instruktorów GOKiR Wilkasy Barbarę Somionkę i Waldemara Albowicza. Dzięki znacznemu zaangażowaniu rodziców: Małgorzaty Kamińskiej, Iwony Iwanickiej, Wioletty Wójtowicz, Katarzyny Podgórskiej, Agnieszki Panaś oraz Beaty Baran i Romana Babińskiego dzieci zawsze miały ciepły posiłek, z kolei za sprawą Fundacji Wspomagania Wsi były obdarowywane słodyczami i owocami. Gdyby nie Wasza pomoc nie mielibyśmy tak wspaniałych ferii, za co serdecznie dziękujemy!
Uczestnicy zimowiska w Upałtach Małych, foto: archiwum Krystyny Babińskiej
KOŻUCHY WIELKIE
Wiele atrakcji zapewniła też dzieciom świetlica wiejska w Kożuchach. Uczestniczyły one w zajęciach plastycznych, ruchowych, tanecznych i sprawnościowych. Nie mogło zabraknąć nieśmiertelnego karaoke oraz turniejów w bilarda i tenisa stołowego. Podsumowaniem ferii była dyskoteka ze słodkim poczęstunkiem. W tegorocznych zajęciach brali również czynny udział rodzice. To dzięki ich wysiłkom uczestnicy otrzymali paczki od sponsorów, którym gorąco dziękujemy. Biorąc pod uwagę fakt, że w tym roku dzieci były pozbawione posiłków finansowanych przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej obiady przyrządzali wspólnymi siłami rodzice. Właśnie dzięki nim każdego dnia na najmłodszych czekało smakowite gorące danie. Za tak wspaniały gest kierujemy w Waszą stronę wielkie słowa uznania.
Dla uczestników tegorocznych ferii w Kożuchach przygotowaliśmy także niezapomniany kulig. Odbył się on dzięki właścicielowi ośrodka jeździeckiego w Pieczonkach Wernerowi Lange, który przewoził dzieci dużymi saniami zaprzężonymi w dwa konie. Po godzinnej przejażdżce zostaliśmy zaproszeni do rozpalonego już na posesji gospodarza ogniska, gdzie każde z dzieci z uśmiechem na twarzy przystąpiło do pieczenia kiełbasek. Posilone i rozgrzane bawiły się po tym na śniegu.
– Zabawa była wystrzałowa, najlepiej było siedzieć na ostatnich sankach, z których co chwila ktoś spadał – podsumowała Karina Jankowska.
– Po niesamowitym kuligu nawet panie uczestniczyły w zabawie. Musimy to jeszcze kiedyś powtórzyć – stwierdziła Magda Meller.
– To były niezapomniane chwile i ciekawie spędzony czas – śmiał się Krzysztof Karasek.
– Był ubaw po pachy, w szczególności jak panie Beata i Ania spadały z sanek i obijały sobie pupy na ubitym śniegu – przyznała Joanna Chomej.
Serdecznie dziękujemy GOKiR w Wilkasach za sfinansowanie kuligu, Państwu Lange z kolei za zorganizowanie niezapomnianych przeżyć i wspaniałą zabawę. Wszystkim polecamy takie zimowe szaleństwa.
Tekst i foto: Beata Mróz